14 listopada 2007

makao

przegrałem z czasem w karty
w makao.
on rzucił ostatnią trójkę karo
a ja miałem w ręku jeszcze dwie
karty w różnych kolorach.

cisnąłem z dezaprobatą
plastikowe karty wygranemu w twarz
(w geście przegranej)
a on ręce tylko zatarł, bo wiedział
że nie potrafię go pokonać.

wcześniej je potargawszy
wyrzuciłem do kosza życie,
bo taka miała być kara
dla przegranego.

osiem miesięcy
batalii karcianej ze stwórcą
przepadło w tym jednym jedynym momencie
i nigdy nie będzie mi się już dobrze kojarzyć.

przegrałem z czasem w karty
cisnąłem z dezaprobatą
do kosza osiem miesięcy
swojego życia

Brak komentarzy: